Ok no to jedziemy dalej, pierwsze wrażenia po przylocie, wychodzę z lotniska i "o k***a jak piździ!!!" i dawaj do bagażu szukać szalika bo łeb urwie.
Za chwile przyjechał Leszek i przywitał mnie regionalnym trunkiem :
Lotnisko jest ok 50 km od Reykjaviku i jak jechaliśmy wieczorem to nic nie widziałem ale za to później kilka dni jak pojechaliśmy po Ewelinę to już było trochę widać zień to powiem, że trochę się przeraziłem:) jak na marsie nie ma nic :D
| I tak przez 50 km. |
| Jakiś wiking |
| W każdym oknie stawiają jakieś gówna, cokolwiek aby stało. W każdym!!! |
A to nasza tymczasowa praca, plac budowy i dźwig najlepsza zabawka ever :D
Salon:
A to moi nowi znajomi i w tle opera.
Resztę napiszę jutro bo dzisiaj już lecę spać.
PZDR:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz